Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

_______________________SZKOŁA PODSTAWOWA NR 2 W HUMNISKACH - oficjalna strona________________________

Reklama
Dzisiaj jest: 20 Wrzesień 2019    |    Imieniny: Renata, Filipina, Eustachy
Polish English German

Rozświetlił mroki nocy…

Ignacy Łukasiewicz – patron szkoły

 

Jan Józef Ignacy Łukasiewicz urodził się 8 marca 1822 roku w Zadusznikach. O jego rodzicach wiadomo niewiele. Ojciec, Jozef, wywodził się ze średniej szlachty. Był żołnierzem walczącym w insurekcji kościuszkowskiej. Według tradycji rodzinnej pieczętował herbem Łada, ale nie znajduje to potwierdzenia w spisach szlachty herbowej[1]. Podczas pobytu w Chorzelowie poznał Apolonię Świetlik, z którą miał siedmioro dzieci: Aleksandra, Franciszka, Emilię, Marię, Józefa Jakuba, Jana Józefa Ignacego i Jakuba Józefa Ignacego. W 1817 roku Józef wraz z żoną i czwórką dzieci z Chorzelowa przeprowadził się do Zaduszników, gdzie narodzili się trzej synowie, w tym patron Szkoły Podstawowej nr 2 w Humniskach. Jego rodzicami chrzestnymi byli Franciszek Skwirczyński – administrator dóbr Niżiny oraz Barbara Solmanowa, Mikołaj Solman i Emiliana Łukasiewiczówna[2].

Atmosfera w domu rodzinnym Ignacego była serdeczna i skromna. Łukasiewiczowie nie mieli zbyt dużego majątku. Drewniany dworek, w którym mieszkali dwukrotnie się palił. Rodzina wychowywała swoje dzieci w duchu patriotycznym. Ignacy wyrastał w atmosferze kultywowania polskich tradycji narodowych, gdzie z wielką czcią mawiało się o naczelniku powstania Tadeuszu Kościuszce, zachowane pamiątki ojca wyniesione z walki sam Ignacy traktował jak relikwie rodzinne. Ducha patriotyzmu podtrzymuje przyjęty do grona rodziny emigrant, pułkownik wojsk polskich, A. Woysym – Antoniewicz. Jemu rodzice powierzają edukację swoich dzieci[3].

W 1830 r. Łukasiewiczowie sprzedali dzierżawione ziemie Michałowi Skornickiemu, następnie przenieśli się do Rzeszowa. Powodem zmiany miejsca zamieszkania był pogarszający się stan zdrowia głowy rodziny, a także konieczność pobierania dalszej nauki przez rodzeństwo Ignacego.

W 1832 roku Ignacy rozpoczął naukę w byłym gimnazjum oo. Pijarów w Rzeszowie. Językiem wykładowym był wówczas język niemiecki. Dziesięcioletni chłopiec uczył się łaciny, greki, historii, geografii, religii, języka niemieckiego i arytmetyki. Były to czasy, kiedy język polski był surowo zabroniony. Za jego używanie karano chłostą. W 1835 roku młody Ignacy brał udział buncie szkolnym, czego skutkiem było ukaranie go 12-godzinnym karcerem o chlebie i wodzie[4]. Ignacy Łukasiewicz uczył się bardzo dobrze, ale śmierć ojca oraz coraz trudniejsze warunki materialne rodziny zmusiły go do przerwania nauki. Rodzina nie była w stanie wykształcić dwóch synów. Jego starszy brat Franciszek zatem miał kontynuować naukę na Uniwersytecie Jana Kazimierza w Lwowie, zaś on sam musiał zdobyć zawód. Tak też się stało.

Po ukończeniu czterech klas gimnazjalnych, w dniu 27 czerwca 1836 roku Łukasiewicz rozpoczął praktykę aptekarską w aptece Antoniego Swobody w Łańcucie. Na wybór zawodu najprawdopodobniej duży wpływ miał jego sądowy opiekun, aptekarz Edward Hubl z Rzeszowa[5]. Ukończenie czterech klas gimnazjum uprawniało go, po odbyciu praktyki, do przystąpienia do egzaminu zawodowego. W 1840 roku młody Łukasiewicz przystępuje do egzaminu tyrocynalnego przed Grenium Aptekarskim Obwodowym w Rzeszowie[6]. Po pozytywnie zdanym egzaminie nadal pracuje u Antoniego Swobody, ale już jako pomocnik aptekarza. Sam pracodawca określił go jako człowieka czynnego i porządnego, a przy tym przywiązanego do domu[7]. Łukasiewicz troszczył się o matkę, często ją odwiedzał, a także wspomagał finansowo.

6 października 1841 roku Ignacy przenosi się do Rzeszowa, gdzie rozpoczyna pracę w obwodowej aptece Edwarda Hubla. Był człowiekiem małomównym. Dzięki przeniesieniu się z prowincjonalnej apteki do obwodowej zdobył większą wiedzę oraz doświadczenie z zakresu sztuk aptekarskich. Najprawdopodobniej już wówczas myślał o studiach farmaceutycznych. W tym czasie bardzo dużo czytał z literatury pięknej w języku polskim jak i niemieckim. To właśnie w tym okresie Łukasiewicz związał się z ruchem narodowowyzwoleńczym. Zaprzyjaźnia się z Antonim Tarlowskim, który był kontrolerem łańcuckiej fabryki Potockich. Bierze w nim czynny udział i już w 1845 roku został zaprzysiężony E. Dembowskiemu na agenta rejonu Rzeszowa i Łańcuta.

Praca aptekarza ułatwiała mu tajną pracę. Apteka stanowiła dobry, trudny do upilnowania przez policje punkt kontaktowy[8]. Do swej działalności spiskowej wykorzystywał również laboratorium, plebanię kościoła farnego w Rzeszowie, dom rodzinny oraz siedzibę Towarzystwa Dam Dobroczynnych. Trwające w Galicji przygotowania do powstania na szerszą skalę były bardzo niebezpieczne, a sam Łukasiewicz bardzo dużo ryzykował. Jesienią 1845 roku władze wpadły na trop spiskowej działalności uczniów gimnazjum oo. Pijarów w Rzeszowie, do którego uczęszczał Ignacy. W wyniku masowych aresztowań, na spotkaniu z Ludwikiem Mieroslawskim, ustalono wybuch powstania w Rzeszowie na noc z 21. na 22. lutego 1846 roku. Niestety sytuacja w lutym wydała się na tyle groźna, że spiskowcy przełożyli wybuch powstania na dzień 19. luty. Niestety, Łukasiewicz i inni nie mogli wziąć udziału w nim, gdyż zostaje on 18 lutego aresztowany przez władze austriackie wraz ze swoimi wszystkim współpracownikami. Policja nie miała żadnych konkretnych dowodów na zdradę stanu przez Ignacego. On sam nigdy się do tego nie przyznał. Wyparł się wszystkiego. W jego mieszkaniu podczas rewizji także niczego nie znaleziono.

Jedynym dowodem obciążającym rzeszowskiego farmaceutę był opis połowy „Psalmu miłości” Zygmunta Krasińskiego. Kryminalna Komisja oskarżała go o obcowanie z osobami podejrzanymi i wyrażanie wobec nich poglądów rewolucyjnych, posiadanie rewolucyjnej literatury, namawianie ludzi do spiskowania przeciwko władzy[9]. Dochodzenie prowadzone przez ową Komisję Kryminalną nie dawały oczekiwanych wyników. Dopiero złamanie się podczas przesłuchań Franciszka Wolańskiego obciążyły samego Łukasiewicza i wiele innych osób z jego otoczenia.

Gdy 23 czerwca doszło do pierwszych przesłuchań wyparł się wszystkiego, a na pytanie skąd wiedział o planach rewolucyjnych odpowiedział, że cały Rzeszów o tym wiedział. Z braku konkretnych dowodów obciążających Ignacego Łukasiewicza Komisja Kryminalna przesłała do Sądu Karnego we Lwowie akta oznaczone jako dokumenty osoby obwinionej o czynne popieranie czynów rewolucyjnych. Ignacy przeczuwając długoletni wyrok postanowił zrzec się części majątku, domu rodzinnego w Rzeszowie na rzecz swojej siostry Emilii, by w ten sposób zabezpieczyć swój majątek.

Decyzją Sądu Karnego we Lwowie zostaje 8 maja 1847 roku osadzony w ciężkim więzieniu lwowskim u Karmelitów[10]. W sierpniu tego samego roku podczas przesłuchań Franciszek Wiesiołowski oraz Dembowski wzięli na siebie większość cześć odpowiedzialności za działalność spiskową, co spowodowało, że w dniu 23 sierpnia 1847 roku sąd zamknął postępowanie dowodowe w sprawie Ignacego. Tydzień później wydano wyrok, którego sentencja brzmiała następująco: śledztwo uznaje się za umorzone dla braku istotnych dowodów, a obwiniony zobowiązany zostaje do zwrotu kosztów postępowania[11]. Wyrok ten jednak nie był do końca zobowiązujący. Sąd apelacyjny zatwierdził ów wyrok 20 października 1847 oku, a Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości w Wiedniu 22 grudnia. 27 grudnia 1847 roku po dwóch latach więzienia Łukasiewicz odzyskuje wolność. Z nakazu sądu zamieszkuje u swojej brata Franciszka we Lwowie.

Po kilku miesiącach od wyjścia na wolność, 15 sierpnia 1848 roku, rozpoczął pracę w charakterze pomocnika aptekarza w „Aptece pod Gwiazdą”. Należała ona do Piotra Mikolascha. Była to najlepsza lwowska apteka, posiadające zaplecze laboratoryjne. Nie wiadomo z jakiego powodu to właśnie Mikolasch zatrudnił wówczas Łukasiewicza. Anyszyc przypisał tę decyzję walorom Ignacego[12]. Właściciel apteki bardzo polubił swego pracownika i często angażował do różnych badań analitycznych. O wielorakich doświadczeniach można dowiedzieć się z prowadzonego dość dokładnie przez samego Łukasiewicza „Manuscriptu”, zawierającego kompozycje recept, przepisy farmaceutyczne, metody analitycznych badań i zasad stosowania i przeznaczenia poszczególnych leków. Zapisy były dokonywane w języku łacińskim i niemieckim[13]. Zapiski pomocnika aptekarza świadczą o jego dość wszechstronnych zainteresowaniach. Praca w „Aptece pod Gwiazdą” bardzo wiele go nauczyła i sam Ignacy był bardzo wdzięczny Piotrowi za okazaną pomoc w zdobyciu praktyki aptekarskiej. Oprócz Łukasiewicza w owej aptece pracował Jan Zeh, magister farmacji. Mimo, że ten miał mniejsza wiedzę na temat robienia różnych leków to Łukasiewicz pozostając nadal pracownikiem w tejże aptece musiałby zostać na podrzędnym stanowisku przy Janie Zehu. Stąd jego decyzja, by podjąć studia farmaceutyczne.

Z związku ze swoją przeszłością polityczną, zwłaszcza dokumentem Sądu Karnego z 21 lutego 1848 roku, w którym to władze zostają ostrzeżone, że Ignacy „wg przeciw niemi ujawnionych oskarżeń i ze względu na jego zatwardziałość tudzież uparte zapieranie się winy, przedstawia się jako niebezpieczny osobnik na przyszłość, dlatego należałoby poddać pod szczególny dozór policyjny”[14]. Aby rozpocząć studia farmaceutyczne Ignacy potrzebował również odbycia dwuletniej praktyki po zdaniu egzaminu tyrocynalnego. Taką praktykę posiadał. Tylko tak naprawdę nieufność władz austriackich powodowała to, że nie mógł podjąć owych studiów. Dzięki staraniom i wstawiennictwu Mikolascha, 15 września 1850 roku rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, przy którym działało studium farmaceutyczne[15]. Pierwszy rok nie sprawił większych trudności Łukasiewiczowi. Nie marnował swojego czasu będąc studentem. W okresie, w ciągu zaledwie dwóch semestrów zaliczył prawie wszystkie przedmioty, oprócz farmakognozji, które obejmuje program dwuletnich studiów. Jego kolega, Władysław Anczyc tak scharakteryzował Ignacego:

(…) poznaliśmy go jako jednego z najzdolniejszych i najpilniejszych uczniów i najlepszego kolegę. Pracował on usilnie, a mniej zdolnym kolegom ułatwiał naukę prywatnymi, bezinteresownymi wykładami! Nie było wówczas takiego mnóstwa stypendiów. (…) droga ciernistą niedostatku większa cześć przebijała się naprzód, a w ostatniej potrzebie kolega kolegę ratował. Łukasiewicz był jednym z najpierwszych w tym względzie i ostatnim groszem dzielił się z potrzebującymi[16].

Zwrócił się Ministerstwa Wyznań i Oświaty z prośbą o zezwolenie na zdawanie egzaminu magisterskiego już po pierwszym roku nauki. Niestety odpowiedź była odmowna. Ze względu na trudne warunki materialne pracował jako kierownik fabryki ałunu w Dąbrowie. Dodatkowo dorabiał robiąc analizy wody pitnej. Studia na Uniwersytecie Jagiellońskim przerwał, gdy został posądzony o to, że chce otruć Niemców mieszkających w Krakowie robiąc błędne analizy. Swoje studia kontynuował na Uniwersytecie Wiedeńskim, gdzie 30 lipca 1852 roku uzyskał ocenę dobrą z pracy dyplomowej pt. „Baryta et Anilinum” a tym samym otrzymując dyplom magistra farmacji.

Po zdaniu egzaminu powrócił do Lwowa, gdzie kontynuował swoją pracę w aptece Mikolascha jako pełnoprawny pracownik, magister farmacji. Tu z polecenia Piotra Mikolascha jego pracownicy zajęli się próbą uzyskania leku z oleju skalnego dostępnego na Podkarpaciu. Zanim jednak rozpoczęli swoją pracę Łukasiewicz zwiedził ośrodku, które zajmują się jego wydobywaniem, a także zapoznał się ze sposobami wydobywania i przetwarzania. Jego badania zakończyły się sukcesem. Otrzymał on produkt, który był identyczny jak ten importowany z Włoch. Zakupiono bardzo dużo ropy, jako surowca do wytwarzania leku. Niestety „Apteka pod Gwiazdą” nie zbiła na tym majątku. Lek znajdował z czasem coraz mniej nabywców. Łukasiewicz zastanawiał się, co zrobić z spora ilością zakupionych zapasów. Wspólnie wraz z Janem Zehem postanowili wykorzystać surowiec do oświetlenia. Po kilkunastu nieudanych próbach w pomieszczenia na Łyczakowie udaje im się otrzymać pewien produkt. W wyniku żmudnych badań uzyskują produkt wydzielony z ropy w temperaturze 200-250°C, pozbawiony lekkich frakcji węglowo-dorowych oraz oddzielony od frakcji olejowo-asfaltowych[17]. Nazywają go naftą. Swój wynalazek opatentowują.

2 grudnia 1853 roku Urząd Patentowy w Wiedniu dokonuje wpisu: „wynalazek ropa naftowa na drodze chemicznej oczyszczona, że nadaje się do bezpośredniego użycia celów technicznych[18]”.

W dalszej części doświadczeń Jan i Ignacy podjęli próbę wykorzystania nafty jako środka oświetleniowego w lampach. Pierwsze badanie przeprowadzili na lampach olejowych. Po kilku nieudanych próbach, Ignacy nie traci nadziei. Udaje się do znanego blacharza Adama Bratkowksiego, aby ten wg jego pomysłu wykonał lampę. Pierwsza lampa oświetliła pracownie Mikolascha. Ten uwierzył w wynalazek Łukasiewicza. Za jego zgodą 31 lipca 1853 roku oświetlono lampami naftowymi pierwszy gmach publiczny jakim był Szpital we Lwowie. Odbyła się wówczas pierwsza operacja nocna. Niestety nie zachował się żaden egzemplarz pierwszej lampy naftowej, którą skonstruował Bratkowski.

Od momentu zapalenia pierwszej lampy Łukasiewicz skupiał się przede wszystkim na ulepszeniu wynalazku. Ze względu jednak na rozbieżność poglądów ze wspólnikami decyduje się na samodzielną pracę. Na przełomie 1853/54 przenosi się do Gorlic. Tutaj dzierżawi aptekę u wdowy po Juliuszu Bartko. Prócz codziennych obowiązków związanych z prowadzeniem apteki Łukasiewicz wykorzystuje swoją wiedzę i przeprowadza różne doświadczenia. Destyluje próbki ropy naftowej, bada właściwości jej destylatów. Zwieńczeniem pracy nad udoskonalaniem wyrazku lampy jest lampa naftowa zainstalowana na baryłkowym postumencie figury Chrystusa Frasobliwego w miejscu skrzyżowania dróg Koniecznej i Nowego Sącza, uznana dziś za pierwszą na świecie uliczną lampę naftową zapaloną w 1854 roku.

W 1854 roku rozpoczęła działalność w wyniku porozumień pomiędzy Łukasiewiczem a Tytusem Trzcieskim z Polanki pierwsza spółka naftowa Łukasiewicz – Trzecieski. W lesie, w Bóbrce rozpoczęto wówczas kopanie studni naftowych.

W roku 1857 przejmuje dzierżawę apteki w Jaśle. W kolejnym roku opuszcza Gorlice i zamieszkuje w Jaśle. Tu rozpoczyna swoją działalność społeczną na szerszą skalę. Zostaje wybrany m.in. na członka rady budowniczych koszar dla wojska.

20 kwietnia 1857 roku Ignacy Łukasiewicz otrzymuje formalne zezwolenie na ślub z córką swojej siostry, Honoratą Marią Stacherską. Była od niego 15 lat młodsza. 1 lutego 1858 roku przychodzi na świat jego jedyne dziecko, córka Marianna. Niestety córka w 1959 roku umiera na zapalenie płuc.

Pod koniec 1858 roku Ignacy Łukasiewicz niezrażony wcześniejsza odmowna decyzją o udzieleniu koncesji na prowadzenie apteki stanął do konkursu na otworzenie powiatowej apteki w Brzostku. Tutaj otrzymał owo pozwolenie.

Pobyt Łukasiewicza w Brzostku, Jaśle i Gorlicach był ważny przede wszystkim dla przemysłu naftowego. To właśnie w tym okresie pracował on nad ulepszeniem lamp naftowych, a także nad destylacją ropy naftowej.

W 1859 roku Łukasiewicz ponownie zmienił miejsce zamieszkania. W wyniku porozumienia z braćmi Apolinarym i Edwardem Zielińskim zawiązali spółkę w Klęczanach. Ich wspólny interes nie trwał zbyt długo i w wyniku konfliktu powrócił do Jasła.

W wyniku umów z Trzecieskim i Karolem Klobassą powstała nowa spółka. Zyskami mieli dzielić się 1/3. Klobassa wniósł ropodajny teren, Trzecieski gotówkę, Łukasiewicz uratowaną z Ulaszanowic aparaturę i objął kierownictwo w spółce[19]. Za zarobione w spółce pieniądze kupuje od teściowej Karola Klobassy w 1863 roku majątek ziemski obejmujący wsi Chorkówka i Leśniówka. Dworek w Chorkówce był parterowy, ale niezwykle przestronny. W nim żył i pracował Łukasiewicz. Małżeństwo z Honoratą układało się poprawnie. Zona była osobą uczynną i gościnną, dlatego też dworek był pełen domowników, wymagających opieki i wsparcia, bądź gości przybywających w celach towarzyskich, proszących dobra radę, pomoc w leczeniu chorób lub pożyczkę pieniężną[20].

Łukasiewicz skupił się nad wydobyciem ropy naftowej w Bóbrce i okolicy wiercąc z pomocą cenionych twórców, m. In. Alberta Faucka nowe studnie. W 1875 roku w Bóbrce było 111 otworów. Jeszcze w Polance udoskonalił metody rafinacyjne, do destylacji zastosował parę, zarzucił rafinacje dymiącym kwasem[21].

Pomimo więzienia oraz różnych nieprzyjemności związanych z konspiracją niepodległościową Łukasiewicz nadal na ile mógł wspierał działalność powstańczą. W 1863 roku wspomógł powstańców, a także finansował ruch zbrojny.

W 1866 roku założył w Bóbrce pierwszą robotniczą kasę bracką, do której obowiązkowo musieli należeć jego robotnicy[22]. Gwarantowała pomoc w razie wypadku, choroby, pomoc przy kształceniu dzieci, wiano dla córek oraz emerytury.

24 października 1876 roku Ignacy Łukasiewicz jako działacz społeczny zostaje wybrany posłem gmin wiejskich z okręgu Krosno – Dukla - Żmigród do Sejmu Krajowego i pozostał nim do śmierci[23].

W tym także roku wraz ze swoja żoną zakłada szkołę koronkarstwa dla dziewcząt. Oprócz tego w Chorkówce, aby dokształcić wiejskie dzieci organizuje jednoklasową szkołę wiejską, opłacając nauczyciela. Wcześniej wraz z Karolem Klobassą czynił starania, by utworzyć w Bóbrce niższą szkołę górniczą dla szkolenia dozoru ruchu i robotników kopalni nafty[24]. Niestety nie udało im się.Ignacy był głęboko wierzący. Wspólnie z Klobassą wybudował kościół w Zręcinie. Pomagał potrzebującym, wspierał finansowo klasztory i kościoły. W uznaniu zasług dla Kościoła papież Pius IX w 1873 roku przyznaje Łukasiewiczowi godność szambelana papieskiego z prawem noszenia insygniów oraz order św. Grzegorza.

W 1878 roku powołał w Sejmie Krajową Radę Górniczą jako organ doradczy Wydziału Krajowego. W ostatnich latach swojego życia skupił się przede wszystkim na sprawach prawnych związanych z wydobyciem nafty. Pragnął, aby została uchwalona ustawa naftowa. Niestety, dopiero po jego śmierci została ona uchwalona i weszła w życie.

Darzono go powszechnie szacunkiem i uznaniem. Był honorowym członkiem wielu towarzystw społeczno – zawodowych m. In Towarzystwa Aptekarskiego we Lwowie, Towarzystwa Lekarzy Galicyjskich. Pomimo rozlicznych zaszczytów pozostał człowiekiem skromnym i prostolinijnym[25].

Zaangażowany w sprawy związane z działalnością społeczną Ignacy podupadł na zdrowiu. Po tygodniowych zmaganiach z chorobą umiera 7 stycznia 1882 roku. Został pochowany na cmentarzu w Zręcinie.

Marta Władyka



[1] W. Bonasiuk, Szejk z Galicji, Rzeszów 2007, s. 8.

[2] Ibidem, s. 8.

[3] J. Z. Sozański, op. cit., s. 5.

[4] W. Bonasiuk, op. cit., s. 12.

[5] J. Adamski, S. Brzozowski, H. Skopiński, Księga pamiątkowa Szkoły Podstawowej nr 2 im. Ignacego Lukasiewicza w Humniskach, Brzozów 1995, s. 49.

[6] J. Z. Sozański, op. cit., s. 7.

[7] Ibidem, s. 7.

[8] W. Bonusiak, op. cit., s. 19.

[9] J. Z. Sozański, op. cit., s. 9.

[10] Ibidem, s. 10.

[11] W. Boniusiak, op. cit., s. 42.

[12] Ibidem, s. 46.

[13] J. Z. Sozański, op. cit., s. 11.

[14] Ibidem, s. 10.

[15] W. Boniusiak, op. cit., s. 49.

[16] J. Z. Sozański, op. cit., s. 13.

[17] Ibidem, s. 16.

[18] Ibidem, s. 16.

[19] J. Adamski, S. Brzozowski, H. Skopiński, op. cit., s. 59.

[20] J. Z. Sozański, op. cit., s. 43.

[21] . Adamski, S. Brzozowski, H. Skopiński, op. cit., s. 65.

[22] Ibidem, s. 67.

[23] Ibidem, s. 68.[24] J. Z. Sozański, op. cit., s. 43.

[25] W. Bonusiak, op. cit., s. 119.